Zapach Green Tea znam od dziecka.
Pamiętam jak moja koleżanka spryskiwała nim ubrania w walizce gdy wyjeżdżałyśmy
na szkolne wycieczki. To jeden z tych zapachów, które zawsze muszę powąchać
będąc w drogerii żeby obudzić dawne wspomnienia i poczuć się szczęśliwsza.
No właśnie, ale czy ten zapach jest w ogóle wart uwagi?
Niby wszyscy znamy Zieloną Herbatę,
często porównujemy do niej inne zapachy właśnie ze względu na jej gigantyczną
wręcz popularność (np. opisany przeze mnie [link] The Vert Yves Rocher czy też [link] Funny!). Ciężko
znaleźć kogoś kto tych perfum nigdy w życiu chociaż nie powąchał. Czy powoduje
to fakt, że są one tak szeroko dostępne? Czy też po prostu chcemy żeby z nami
były?
Wśród wielu osób panuje
przekonanie, że Green Tea są nudne, to już było, znowu będziemy pachnieć
jakbyśmy wylali na siebie kubek herbaty, po co to komu, są inne lepsze,
nowsze..
Jednak mało osób zdaje sobie sprawę
z tego jak piękna, klasycznie elegancka i jednocześnie codzienna jest panna
Zielona Herbata. Mogłoby się wydawać, że to nic prostszego, zamknąć liniowy
zapaszek we flakonie i voilà, mamy Green Tea. Nic bardziej mylnego. W świecie
perfumiarstwa nie istnieje osobny zapach zielonej herbaty. Nie można uchwycić
olejku eterycznego z liści herbaty, dlatego gdy kupujecie olejek „eteryczny” z
zielonej herbaty zwróćcie uwagę, że jest to olejek zapachowy, czyli
kompozycja wielu różnych zapachów, które koniec końców dają nam zapach zbliżony
(lub nie), do znanego nam naparu z liści herbacianych.
Koncern Elizabeth Arden uchwycił
zieloną herbatę ukazując jej najlepsze strony. Świeżość, delikatność,
orzeźwienie, ziołowe nuty przełamane cytrusami. Słodycz Green Tea jest na
bardzo chłodnym poziomie, cukru mamy tylko szczyptę do smaku, zapach jest po
wytrawnej stronie barykady. W nutach serca można wyczuć skórkę cytryny i miętę
co odrobinę przypomina mi Acqua di Gioia Armaniego. Zapach bardzo „ogrodowy”,
pełen ziół i przypraw, w spisie nut odnaleźć można nawet kminek, który nadaje
jeszcze więcej wytrawności całej kompozycji. Dzięki liniowości Green Tea jest
bardzo przewidywalna ale jeśli mamy pachnieć zieloną herbatą to pachnijmy zieloną
herbatą!
Nawet buteleczka, przez niektórych
określana mianem topornej, ma swój urok właśnie w tym, że jest bardzo wygodna, bezpretensjonalna
i prosta.
Jedyne do czego można się
przyczepić to trwałość. Niby EDP ale trwałość wody toaletowej, maksymalnie 4
godziny.
Oczywiście jeśli nie lubicie zapachu zielonej herbaty to Green Tea z
założenia nie zdobędzie Waszego serca. Jeśli jednak zastanawialiście się nad
zakupem lub chcielibyście powrócić wspomnieniami do czasów bezpieczeństwa, kiedy
wszystko było prostsze, to zbliżające się lato jest świetną okazją. Dzięki
Zielonej Herbacie orzeźwicie się w ciągu dnia i dodacie sobie energii. Jest to
zapach absolutnie dla każdego, tak uniwersalny i czysty, że pasuje do każdej
okazji.
Mimo że popularna, Green Tea jest
warta zapoznania się na dłużej, szczególnie, że w internecie można dostać 100
ml za ok. 60 zł. Przy takiej cenie można wybaczyć jej trwałość.
Nie każda zielona herbata jest tak
udaną kompozycją zapachową, która jest z nami już prawie 20 lat. Świadczy to o
tym, że kochamy Green Tea i nie chcemy, żeby zniknęła z półek zabierając nam
wspomnienia i komfort zapachu uniwersalnego.



Brak komentarzy:
Prześlij komentarz