Indyjskie albo arabskie perfumy
kojarzą się zwykle z ciężkim, przydymionym zapachem kadzidła i bliżej
niesprecyzowanymi nutami, które ciężkością potrafią powalić najwytrwalszego
miłośnika zapachów. Nie mówię, że takie perfumy nie mogą się podobać ale upały
za oknem zachęcają jednak do korzystania z zapachów o lżejszym kalibrze.
Szukając
naturalnych alternatyw dla perfum z atomizerem, znalazłam ciekawe propozycje od
firmy Song of India. W ofercie znajduje się wiele rodzajów perfum w kremie i
olejku co bardzo mnie zainteresowało, ponieważ dotychczas uważałam takie formy
za trudno dostępne.
Ciężko
poznać zapach po opisie nut, a że stacjonarnie ich nigdy nie uświadczyłam,
postanowiłam zamówić jedną z buteleczek po dość dokładnym zapoznaniu się z tajemniczymi
opisami producenta.
